Klient dzwoni
Nikt nie wie, kto prowadzi jego sprawę.
01 PROJEKTOWANIE SYSTEMÓW DLA FIRM
Zanim powstanie choć jedna linia kodu, sprawdzam gdzie giną informacje, kto na kogo czeka i co robicie ręcznie.
Wycena dopiero po poznaniu procesu

Być może wystarczy poprawić sposób pracy. A być może potrzebujesz systemu, który połączy ludzi, dane i kolejne kroki. Najpierw sprawdzimy, gdzie naprawdę leży problem.
Nikt nie wie, kto prowadzi jego sprawę.
Ale tylko w wiadomości jednego pracownika.
Tylko nikt nie wie, która wersja jest aktualna.
Ale poprzedni etap nie przekazał informacji.
Więc firma znowu czeka właśnie na niego.
Jeśli po rozmowie uznam, że nie potrzebujesz dedykowanego systemu — powiem Ci to wprost.
Przykład firmy realizującej usługi i montaże. Nie udaję prawdziwego wdrożenia — pokazuję, jak może wyglądać dobrze zaprojektowany przepływ.
Nie wybierasz produktu z katalogu. Zakres wynika z procesu, zespołu i miejsc, w których dziś ginie najwięcej czasu.
Jedno miejsce od pierwszego kontaktu do zakończenia realizacji.
Właściwa wersja, odpowiedzialna osoba i pełna historia decyzji.
Statusy, pliki i komunikacja bez kolejnych telefonów i wiadomości.
Automatyczne zadania, przypomnienia i reakcje na opóźnienia.
Połączenie narzędzi, z których już korzystacie — bez przepisywania danych.
Kolejny krok wykonuje się wtedy, gdy wydarzy się właściwa rzecz.
MICHAŁ · TRUEWEBSITENajpierw chcę zrozumieć, jak naprawdę działa Twoja firma. Dopiero później proponuję rozwiązanie, zakres i pierwszy rozsądny etap.
Pokazujesz mi, jak dziś wygląda praca i gdzie pojawiają się problemy.
Rozrysowuję przepływ informacji, odpowiedzialności i miejsc, w których firma czeka.
Wybieramy jeden element, który może dać największą różnicę.
Buduję rozwiązanie, które można zobaczyć, przetestować i ocenić w prawdziwej pracy.
Szukasz najtańszego gotowego CRM-u na jutro albo chcesz skopiować obecny bałagan jeden do jednego do nowego programu.
Jeżeli odpowiedzi zabrakło — porozmawiajmy normalnie, bez prezentacji sprzedażowej.
Najpierw poznaję proces i zakres problemu. Dopiero wtedy dostajesz cenę konkretnego etapu — bez wyceny w ciemno i bez ukrywania kosztów kolejnych prac.
Nie. Najczęściej zaczynamy od jednego fragmentu, który daje największą różnicę. Po jego uruchomieniu wspólnie decydujemy, czy rozwijamy rozwiązanie dalej.
Powiem Ci to wprost. Czasem wystarczy poprawić proces, skonfigurować obecne narzędzie albo połączyć dwa programy. Nie buduję aplikacji tylko po to, żeby wystawić fakturę.
Jeżeli mają API lub inną bezpieczną możliwość wymiany danych — tak. Podczas analizy sprawdzamy, co warto zachować, połączyć albo zastąpić.
Twoja firma zachowuje kontrolę nad danymi. Zasady dostępu, hostingu i przekazania rozwiązania ustalamy jasno przed rozpoczęciem prac.
To zależy od zakresu, ale pierwszy etap projektuję tak, aby możliwie szybko dało się go zobaczyć, przetestować i ocenić w prawdziwej pracy.
Powiem Ci uczciwie, co warto uprościć — i czy w ogóle warto coś budować.